Tożsamość właściciela a kontekst podmiotu
Fakt oficjalny: certyfikat KSeF zawiera tożsamość uwierzytelnionego właściciela, nie zawiera uprawnień KSeF i nie jest przypisany do kontekstu konkretnej firmy. KSeF sprawdza uprawnienia po stronie serwera przy działaniu w wybranym kontekście. Dlatego ten sam certyfikat może technicznie zostać użyty w różnych spółkach, o ile jego właściciel ma w każdej z nich odpowiednie uprawnienie. Nie oznacza to jednak, że certyfikat przyznaje dostęp ani że raz poprawne logowanie potwierdza dostęp do całej grupy. Rekomendowanym mechanizmem nadzoru jest matryca właściciel–podmiot–proces–uprawnienie, za którą odpowiada właściciel kontroli dostępu. Dla każdej relacji należy wskazać podstawę uprawnienia, środowisko, system korzystający z klucza oraz wynik testu. Krytyczne ryzyko to błędne utożsamienie posiadania pliku certyfikatu z autoryzacją, prowadzące do wadliwej konfiguracji ERP albo zbyt szerokiej dystrybucji sekretu. Kryterium odbioru: każda planowana spółka ma osobny, udokumentowany test pozytywny i negatywny, a architekt potrafi wykazać, że odmowa wynika z kontroli serwerowej, nie z zawartości certyfikatu.